Nauczyciele

Olga Baran – specjalistka w dziedzinie metody pilates, dyplomowana akupunkturzystka. Od 2005 roku zgłębia i studiuje pilates. Najpierw uczyła się pod okiem Anette Alvaredo,Joga Kraków potem u Michaela Kinga i Bogny Janik – Forbes w ramach szkoły Open Mind Health and Fitness Idea. Od kilku lat prowadzi dla Open Mind warsztaty i masterclassy, a od 2011 także kursy dla instruktorów z podstaw metody pilates . W 2010 roku ukończyła Szkołę Akupunktury Tradycyjnej, gdzie przez cztery lata uczyła się, a potem także w ramach roku klinicznego praktykowała akupunkturę według pięciu elementów.

 

Dorota Gałuszka –Instruktorka CANTIENICA®-Trening Dna Miednicy. Praktykująca metodę od 5 lat. Z wykształcenia matematyk i informatyk, przez lata zasilająca szeregi menadżerów korporacyjnych. Od momentu kontaktów z metodą jej życie zaczęło zmieniać bieg. Powoli ulegału zmianie priorytety i postępował powrót do ideałów młodości – pomoc ludziom. A dzięki ćwiczeniom i zastosowaniu na co dzień CANTIENICA® – Metoda Kształtowania Ciała & Postawy wiele osób odzyskuje radość życia. To jedncześnie daje wielką satysfakcę instruktorowi i motywuje do stałego zgłębiania tajników metody. Od kilku miesięcy szczęśliwa babcia obserwująca jak dziecko poruszając się z najbardziej aturalny sposób odzwierciedla te wszystkie właściwości naszego ciała które leżą u podstawy stosowanej przez nią metody CANTIENICA®

Mariusz Bujak (joga)- Wszystko zaczęło się wiosną 2011 roku,kiedy po raz pierwszy mariuszuczestniczyłem w zajęciach Hatha Yogi w Chicago.Jogiczna charyzma mojego pierwszego nauczyciela, pchnęła mnie do rozpoczęcia przygody mojego życia. Codzienne, szalone i niezmordowane  praktykowanie musiało zakończyć się kursem instruktora Hahta Yogi pod  skrzydłami Sarah RichelleStarnes. Zaraz po jego zakończeniu sytuacja życiowa skierowała mnie z powrotem do Polski, gdzie postanowiłem propagować swoisty styl Hatha Yogi. Wydawałoby się, iż joga to yoga i wszędzie jest taka sama, a jednak amerykański styl pozostawił mocny odcisk na mojej praktyce. Nie tak
zdyscyplinowana jak Asthanga , nie tak wymagająca jak iengarowski odłam Hatha
Yogi, wciąż bawi nasze ciało i jednocześnie usprawnia je. Trochę pół żartem,
trochę na serio zapraszam Was na odrobine jakże cudownej podróży w krainę ciała
i ducha, gdzie ciało pochłonęły asany, a duch czerpie z tego radość.

Klaudia Ciszewska(pilates)Sport towarzyszył mi od zawsze. Już w szkole podstawowej pokochałam bieganie, sporty zespołowe i ćwiczenia siłowe. Idąc na studia wybrałam socjologię, jednak szybko zorientowałam się, że nie jest to moja droga życiowa. Odkąd pamiętam, aktywność fizyczna klaudiasprawiała mi ogromną frajdę. Brałam udział w różnych zajęciach fitness, ale dopiero gdy zapisałam się na pole dance zrozumiałam, że najbardziej fascynuje mnie zwiększanie możliwości własnego ciała. Każdy trening przynosił nowe sukcesy, które mnie motywowały i napędzały do działania. Regularny stretching nauczył mnie, że systematyczność gwarantuje ciągły rozwój i niesamowitą satysfakcję, która przychodzi z każdym „dociągniętym” centymetrem. Eksperymentując z różnymi rodzajami aktywności fizycznej trafiłam w końcu na pilates, który połączył wszystko czego zawsze oczekiwałam od treningu: siłę, zrównoważony rozwój mięśni, balans, równowagę i co najważniejsze – kontrolę. Nie bez powodu metoda Josepha Pilatesa jest nazywana „gimnastyką myślących” – to trening dla ciała i ducha. Fascynacja tym systemem ćwiczeń wciąż motywuje mnie do ciągłego rozwoju, doskonalenia się w poznawaniu i przekazywaniu dalej tego, czego zdołam się nauczyć na różnych kursach i szkoleniach. Uważam, że świadomy ruch wykonywany z miłości do własnego ciała, połączony ze zdrowym odżywianiem, to klucz do szczęśliwego życia. Według tej filozofii staram się żyć i przekazywać dobrą energię każdemu, kto tylko zechce ją przyjąć.

Marta Danielowska – Gimnastyka Słowiańska

Od zawsze fascynowały mnie umysł i dusza ludzka, z wykształcenia jestem więc psycholożką. Na co dzień pracuję jako terapeutka biofeedback.
Jeszcze w czasie studiów poczułam, że ” dusza jest w naszym ciele, jak pająk w swej sieci – nie może się on poruszyć, nie wprawiając w ruch daleko rozpiętych nitek pajęczyny, ale i na odwrót, nie sposób wprawić w ruch którejkolwiek z tych nici nie poruszając pająka”. Zwróciłam się więc, nieco niepewnie, w stronę ciała… Tak rozpoczęła się moja podróż poznawania siebie poprzez ruch, dotyk, dźwięk, zapach, ból, przyjemność, zmęczenie… i mnóstwo innych wyrazów, którymi komunikowało się moje ciało. Dzięki wielu różnym kursom pracy z ciałem, wspaniałym prowadzącym, współuczestniczkom i współuczestnikom, odkryłam (i wciąż odkrywam!) siebie całkiem na nowo.
Dopiero jednak przy gimnastyce słowiańskiej poczułam, że jest to droga, którą chcę podążać.
Swój warsztat doskonaliłam pod okiem niezrównanej Katarzyny Majak, egzamin na instruktorkę zdałam u Evy Byuksel.